Dziecko z niedosłuchem

FAIL (the browser should render some flash content, not this).

Historia Amelki

Amelka

Po pierwszych badaniach przesiewowych nie mieliśmy jeszcze świadomości, że nasza córeczka ma niedosłuch. Uspokajano nas, że wynik dodatni badania może być związany na przykład  z zaleganiem płynu poporodowego i nie ma żadnego  ryzyka. Mamy już czteroletnie dziecko, u którego słuch rozwija się idealnie. Poza tym, w naszych rodzinach nie ma obciążeń genetycznych, a ciąża i poród przebiegały prawidłowo. Dlatego zalecono nam wykonanie powtórnych badań za trzy miesiące.

Kolejne badanie również nie wykluczyło niedosłuchu, więc zlecono wykonanie badania ABR, gdy Amelka skończy 6 miesięcy.
W wieku 6 miesięcy ostatecznie zdiagnozowano ubytek słuchu u dziecka. Wówczas trafiliśmy do Specjalistycznego Ośrodka Diagnozy i Rehabilitacji Dzieci i Młodzieży z Wadą Słuchu Polskiego Związku Głuchych w Gdańsku, gdzie rozpoczęliśmy rehabilitację Amelki u logopedy. Postanowiliśmy także powtórzyć badania w Instytucie Fizjologii i Patologii Słuchu w Warszawie.

Podczas hospitalizacji w Warszawie usłyszeliśmy, że w niedługim czasie w Instytucie rozpocznie się realizacja programu, do którego, ze względu na zdiagnozowany typ niedosłuchu, kwalifikuje się Amelka.
Zanim jednak rozpoczął się ten program, Amelka przez 3 miesiące nosiła aparaty słuchowe wypożyczone  ze Specjalistycznego Ośrodka Diagnozy i Rehabilitacji Dzieci i Młodzieży z Wadą Słuchu Polskiego Związku Głuchych.Mała nie lubiła ich nosić, bo były dość duże i niewygodne dla niej.

W wieku 10 miesięcy nasze dziecko dostało aparaciki słuchowe w ramach programu prowadzonego w Kajetanach, przy współpracy z duńską firmą Widex. Amelka od razu je zaakceptowała, ponieważ są znacznie mniejsze i wygodniejsze w codziennym funkcjonowaniu dziecka. Przeważnie raz w miesiącu przyjeżdżamy do Warszawy, by p. Łukasz Olszewski - protetyk  z Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu,  który opiekuje się naszym dzieckiem w ramach programu, przestrajał aparaty zgodnie ze wzrostem i nowymi potrzebami dziecka.

Często podczas hospitalizacji czy wizyt dziecka u logopedy,  spotykamy się z dużym zainteresowaniem tymi aparacikami, ponieważ są małe, zgrabne i wygodne dla dziecka natomiast chyba jeszcze mało znane na rynku, gdyż wiele osób pyta nas o nie.

Bardzo cieszymy się że mieliśmy możliwość uczestniczenia w programie, dzięki któremu poznaliśmy aparaty słuchowe, które nosi obecnie Amelka, i które pozwalają jej normalnie funkcjonować i prawidłowo rozwijać się.

Ania i Sebastian Jankowiak